#42 Awaria, przestój, zerwana umowa – czy możesz odzyskać zyski, których przez to nie zarobiłeś?

Każda osoba, która prowadzi działalność wie, że przestój w firmie oznacza straty. Co jednak w sytuacji, gdy biznes staje nie z naszej winy, a w wyniku błędu wykonawcy, awarii sprzętu czy niewywiązania się kontrahenta z umowy? W takich momentach cierpi nie tylko bezpośredni majątek firmy, ale również jej płynność i reputacja. Zniszczona maszyna czy zalana hala magazynowa to namacalna szkoda, ale równolegle powstaje druga, często znacznie wyższa strata – brak możliwości prowadzenia działalności i zarabiania.

Wielu właścicieli firm nie zdaje sobie sprawy, że odszkodowanie może obejmować nie tylko koszt samej naprawy. Prawo przewiduje możliwość ubiegania się o utracone korzyści, czyli pieniądze, które przedsiębiorstwo mogłoby zarobić, gdyby zdarzenie w ogóle nie miało miejsca.

Wolisz słuchać?

Jesteśmy też dostępni na Spotify i Apple Podcast.

Czym są utracone korzyści i co składa się na szkodę?

Różnica między stratą bezpośrednią a utraconymi korzyściami bywa dla wielu przedsiębiorców trudna do uchwycenia. Kiedy dochodzi do uszkodzenia floty samochodowej lub awarii na hali produkcyjnej, koszt naprawy pojazdu czy zakupu nowych części jest jasny i łatwo go udokumentować fakturą. To tzw. szkoda rzeczywista.

Utracone korzyści obejmują z kolei ten wymiar finansowy, który hipotetycznie zasiliłby konto firmy, gdyby nie doszło do zdarzenia. Szacując ten obszar, bierze się pod uwagę m.in:

  • utracony dochód (czysty zysk) – nadwyżka finansowa, jaką firma wygenerowałaby z realizowania usług lub sprzedaży towarów w okresie przestoju,
  • koszty stałe podczas przestoju – konieczność opłacania czynszu za wynajem powierzchni, stałych rachunków czy wynagrodzeń pracowników, którzy nie mogą wykonywać pracy z powodu awarii, 
  • koszty usunięcia awarii – dodatkowe wydatki, np. płatne nadgodziny pracowników zaangażowanych w szybkie sprzątanie lub naprawę infrastruktury,
  • kary umowne i utrata reputacji – zapłata kar za opóźnienia w dostawach do finalnych odbiorców oraz utrata rentownych zleceń ze względu na przekroczenie terminów.

Kiedy przedsiębiorca może dochodzić utraconych korzyści? Przykłady z życia

Roszczenia z tytułu braku możliwości zarobkowania pojawiają się w wielu powszechnych sytuacjach biznesowych. Jak wskazuje biegły sądowy Tomasz Swaczyna, do najczęstszych przypadków należą:

1. Zalania i awarie budowlane

Przykładem z praktyki biegłego jest nowa hala magazynowa, w której z powodu wadliwego dachu dochodziło do regularnych przecieków. Najemca wielometrowej powierzchni nie tylko musiał ograniczyć operacje i wyłączyć część magazynu z użytkowania, ale ponosił wyższe koszty i musiał odmawiać realizowania rentownych usług dla swoich klientów.

2. Szkody w branży transportowej i najmu

Gdy firma dysponuje flotą aut wykorzystywanych np. do przewozu osób (Uber/Bolt) lub wynajmuje lokale w modelu krótkoterminowym, przestój samochodów po wypadku lub opóźnienie dewelopera w oddaniu mieszkań generuje konkretny, możliwy do wyliczenia utracony czynsz lub dochód z przewozów.

3. Bezprawne korzystanie z własności intelektualnej

Szkoda może wystąpić również bez fizycznego zniszczenia majątku. Przykładem jest nielegalne wykorzystywanie oprogramowania, patentów czy znaków towarowych przez podmioty trzecie. Oceną takich spraw zajmują się wyspecjalizowani biegli, ustalając kwoty, jakie właściciel praw uzyskałby z tytułu opłat licencyjnych.

Dlaczego warto wykonać prywatną opinię?

Ubezpieczyciele z zasady dążą do zaniżania wypłacanych odszkodowań, kalkulując, że znaczna część poszkodowanych nie zdecyduje się na wstąpienie na drogę sądową. Jeśli przedsiębiorca zgłosi wyłącznie szkodę na majątku, ubezpieczyciel sam z siebie nie zaproponuje rekompensaty za utracony zysk.

Co więcej, dochodzenie odszkodowania od ubezpieczyciela wymaga przedstawienia spójnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Przed złożeniem pozwu warto skonsultować się z adwokatem oraz zlecić przygotowanie prywatnej opinii ekonomicznej.

Prywatna opinia sporządzona przez biegłego:

  • pozwala precyzyjnie ustalić wartość przedmiotu sporu,
  • daje realny obraz sytuacji (pozwala uniknąć spraw, w których kontrakt okazuje się nierentowny od samego początku),
  • stanowi wiarygodny dowód dla sądu i sędziego, pokazując wyliczenia w sposób logiczny i czytelny.

Walka w sądzie: jak skutecznie wykazać utracony dochód?

Sędziowie oraz ubezpieczyciele nie znają specyfiki każdego biznesu. Zadaniem przedsiębiorcy – przy wsparciu pełnomocnika i eksperta – jest precyzyjne mapowanie i wykazanie wszystkich czynników wpływających na brak zysku.

Jeśli wydana w sprawie opinia sądowa nie uwzględnia kluczowych kosztów lub specyfiki branży, strona ma prawo ją kwestionować. Służą do tego wnioski o opinię uzupełniającą oraz przesłuchanie biegłego bezpośrednio na rozprawie sądowej, co pozwala skorygować założenia i doprowadzić do pełnego zadośćuczynienia.

Podsumowanie

Utracone korzyści stanowią pełnoprawny element odszkodowania, o który każdy przedsiębiorca powinien walczyć w przypadku przestoju firmy z winy osób trzecich lub ubezpieczyciela. Dochodzenie należności wymaga jednak precyzyjnego wykazania ciągu przyczynowo-skutkowego oraz rzetelnego policzenia utraconego dochodu, kosztów stałych czy kar umownych. Kluczem do sukcesu w sądzie jest profesjonalna analiza prawno-ekonomiczna oraz właściwe przedstawienie dowodów przed sędzią i biegłym

Jeśli Twoja firma ucierpiała z powodu awarii, zerwanej umowy lub nielojalnego kontrahenta i potrzebujesz pomocy w przeanalizowaniu umowy, oszacowaniu strat lub walce z ubezpieczycielem – skorzystaj z bezpłatnej konsultacji z naszym zespołem.

adwokat Magdalena Biedrzycka BiznesTeka portal wiedzy prawnej dla biznesu

Magdalena Biedrzycka

adwokat biznesu, założycielka Biznesteki

Misją Magdy jest zwiększanie świadomości prawnej przedsiębiorców.

Od lat wspiera swoją wiedzą, doświadczeniem i pomysłowością przedsiębiorców w zakresie umów, spółek (w szczególności sp. z o.o.), prowadzi procesy sądowe, doradza menadżerom, członkom zarządu i właścicielom firm.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim!